Wycieczka do Korei Północnej

Panuje właśnie moda na coraz bardziej egzotyczne wyjazdy. Już dawno znudziły nam się wycieczki do krajów takich, jak Grecja czy Chorwacja, a nawet Hiszpania i Francja, ponieważ jeśli ktoś regularnie podróżuje, był już tam pewnie kilka razy i widział wszystko, co było do zobaczenia.

Nie jest to już ani tak ekscytujące, ani bynajmniej tak egzotyczne, jak w czasie kilku pierwszych wypraw do tych krajów. Na pewnym poziomie ogólności te kraje są też do siebie bardzo podobne, a różnice opierają się na szczegółach. Coraz bardziej przyzwyczajeni jesteśmy też do Afryki czy do Ameryki Centralnej i Południowej. Wyjazdy w te miejsca nie są specjalnie ekscytujące, a i wyjazdem do Indii czy do Indonezji na nikim nie zrobimy wrażania. A Korea Północna? Korea północna to zupełnie inna bajka.

Kraj (prawie) odcięty od świata

Chociaż reżim Kimów bardzo się stara, Korea Północna wcale nie jest za dobrze odcięta od świata. Ten kraj nas potrzebuje i potrzebuje naszych dolarów, bo właśnie z taką walutą należy się tam wybrać, nie uprzedzając faktów. Nie można oczywiście tak po prostu pojechać sobie na Półwysep Koreański, machnąć paszportem na granicy i wjechać do środka. Na szczęście nie jest też tak, ze spotkamy się z płotem z drutu kolczastego i polem minowym. Prawda jest taka, że Korea Północna przywita każdego, kto tylko jest w stanie odpowiednio zapłacić, a do tego wie, w jaki konkretnie sposób starać się o prawo przyjazdu.

Do Korei przez Chiny

Koreę Północną odwiedzić można tylko poprzez Chiny. Związane jest to z faktem, że Chiny, nie licząc Rosji, w największym stopniu tolerują koreańskie dziwactwa i do tego są krajem znacznie bliższym kulturowo. Działają chińsko-koreańskie biura podróży, które załatwiają za nas praktycznie wszystkie formalności związane z przedostaniem się z Pekinu do Phenianu i całą logistyką już na miejscu. Jeśli się zastanowić nad tą całą procedurą, nie jest ona specjalnie inna od korzystania z usług dowolnego innego biura podróży. Jeśli zdecydowalibyśmy się na wycieczkę na Jamajkę, nasze formalności wyglądałyby praktycznie tak samo.

Oczywiście do Chin trzeba dostać się na własny koszt i dotarcie tam jest naszym problemem, ale akurat tam dolecieć wcale nie jest jakoś specjalnie trudno. Ważne jest tylko, by wszystko było zaplanowane z odpowiednim wyprzedzeniem, ponieważ każdy gość jest potem w Korei produktem ścisłego zarachowania i jakakolwiek dowolność naszej wycieczki kończy się w momencie postawienia nogi na płycie lotniska, z którego będzie odlot.

Dodaj komentarz