Porozmawiaj z Chińczykiem

Zazwyczaj podróżujemy tylko w naszym kręgu kulturowym, który trzeba przyznać, jest całkiem spory i można do niego nawet zakwalifikować, z pewnymi uwagami oczywiście, całą Amerykę Łacińską, RPA, Australię i położone bliżej nas rejony świata, które bardzo mocno w ostatnich latach nastawiają się na turystykę, na przykład Afrykę Północną.

Zwyczaje są tam naturalnie bardzo różne i różne są normy postępowania, ale bez najmniejszych problemów można wyczuć pewną ogólną wspólnotę w komunikacji, niemalże w każdej poruszanej tematyce. Wszyscy mamy mniej więcej takie samo podłoże i myślimy w oparciu o te same kategorie. Jest to niczym jedna potrawa przyrządzona na różne sposoby, z różnymi dodatkami i z różnymi przyprawami. Kiedy jednak trafiamy do Chin, do mitycznego Państwa Środka, odnajdujemy się w zupełnie innej rzeczywistości, zupełnie innej kulturze. I nie chodzi bynajmniej tylko o to, że język chiński, jeśli w ogóle mona o takim tak do końca mówić, jest dla nas niezrozumiały.

Cztery intonacje

W języku chińskim bardzo ważne są intonacje. W naszej mowie oczywiście też mają one znaczenie, ale wygląda to zupełnie inaczej niżeli w państwie chińskim. My poprzez intonację zmieniamy cel naszej wypowiedzi, a Chińczycy najczęściej w ten sposób po prostu zmieniają znaczenie samych słów. My na przykład jesteśmy w stanie powiedzieć, że coś nam się podoba i jeśli użyjemy intonacji równej, stwierdzimy fakt, jeśli zastosujemy intonację wznoszącą, podkreślimy nasz entuzjazm, a jeśli zastosujemy w sposób nietypowy intonację opadającą, zaznaczymy naszą ironię lub po prostu brak entuzjazmu. W Chinach raczej tak się nie postępuje i do tego istnieje jeszcze jedna, opadająco-wznosząca intonacja. Celem intonacji jest zmiana znaczenia słów, przez co nie należy ich traktować jak naszej intonacji. To ważne, bo zdanie oznajmiające można odczytać nieprawidłowo jako nacechowane negatywnie, kiedy ma intonację opadającą.

Mówimy dużo

Trzeba też pamiętać, że w Chinach rozmowa jest nie tyle przełamywaniem niezręcznej ciszy, co po prostu obowiązkiem. Rozmawiać należy non stop, ponieważ inaczej pokazuje się brak szacunku dla drugiej osoby. Jest to istotne, ponieważ jeśli osoba z Chin znalazłaby się w szwedzkiej kolejce do autobusu, poczułaby się porostu urażona, jak ktoś trędowaty. W gęsto zaludnionym kraju opartym na dużych rodzinach nie ma czegoś takiego jak prywatność, więc trzeba się przygotować na to, że będziemy pytani o wszystko, zwłaszcza jeśli jest to sprawa związana z naszą rodziną i ogólnie rozumianym życiem osobistym.

Dodaj komentarz