Kult spokoju

Jedną z najciekawszych rzeczy, jakie Europejczyk i ogólnie człowiek Zachodu może dogłębnie poznać w Chinach, to stosunek całego kraju do spokoju. W Państwie Środka bardzo poważną obelgą jest życzenie komuś, by żył w ciekawych czasach. Jest to dla wielu osób dość zabawne, ponieważ w naszej kulturze szukamy wrażeń i jeśli nic się nie dzieje, bardzo często z nudów szukamy różnych problemów i niekiedy sami je tworzymy. Dla Chińczyka jest to po prostu szaleństwo i kult spokoju jest tam traktowany bardzo poważnie.

Spokój codzienny

Wielkie chińskie metropolie coraz częściej wydają się żyć dzisiaj w sposób hektyczny, ale to nie prawda. Życie hektyczne jest bowiem życiem chaotycznym, a w Chinach wszystko jest dokładnie zaplanowane i potem wykonane zgodnie z planem, chociaż by na taki plan moglibyśmy popatrzeć raczej jak na marzenie senne dozorcy niewolników. Trzeba to jednak dobrze zrozumieć. Takie układanie sobie życia sprawia, że czasu wolnego w ogóle nie ma, ale po co człowiekowi czas wolny? W czasie wolnym człowiek się nudzi lub zajmuje głupotami, więc jego odpowiednie, produktywne zorganizowanie jest oczywistym działaniem. Tym bardziej, że nie jest to też organizacja w sensie ciągłej pracy. W chińskich miastach na każdym kroku można spotkać osoby spokojnie zajmujące się jogą na miejskich trawnikach. Jest ona niespieszna, maksymalnie spokojna i wyciszająca tak ciało, jak i umysł. Nasze powiedzenie o tym, że życie płynie, idealnie jest realizowane dopiero wiele tysięcy kilometrów na wschód od naszych granic.

Stagnacja społeczna

Po krótkim czasie pobytu w Chinach każdy zaczyna doceniać czysto osobiste skutki takiego właśnie podejścia. Nawet będąc na wyjeździe typowo roboczym nie powinniśmy mieć najmniejszych problemów z zakosztowaniem tej swobody duchowej. Każdy medal ma jednak dwie strony i filozofia konfucjańska, jaka jest wyznawana na różne sposoby przez absolutną większość tego gigantycznego kraju, uczy że każdy człowiek powodujący jakikolwiek chaos jest zły. Oznacza to, że nie kwestionuje się żadnych autorytetów, a nawet jeśli dobrze wiemy, że ktoś nie ma racji lub nie podobają nam się ewidentnie patologiczne stosunki społeczne, nie podejmiemy akcji. A jeśli już ją podejmiemy, inni nas zatrzymają, ponieważ chaos według nich nigdy do niczego dobrego nie prowadzi, a zły pogląd czy zły władca zawsze z czasem sam odejdzie, bo nie przystaje do świata. Nawiasem mówiąc, jest to jeden z powodów, dla których Chińczycy nie rozumieją praw patentowych i własności intelektualnej.

Dodaj komentarz