Wiedeń zimą – wspomnienia z podróży

Jeśli ktoś jeszcze nie był w Wiedniu, powinien koniecznie się tam wybrać – najlepiej zimą, ale zwłaszcza wtedy, gdy całe miasto przykrywa śnieg! Osobiście – choć pewnie wiele osób mnie zgani za podobne stwierdzenie – muszę wyznać, że o wiele lepsze wrażenie zrobił na mnie Budapeszt.

Być może dlatego, że wszystkie najważniejsze obiekty są tam skoncentrowane blisko siebie, zajmując spory obszar, przez co jednocześnie nie ma się wrażenia przesady. W Wiedniu stare kamieniczki przeplatają się z nowymi zabudowaniami, a jeden zabytkowy obiekt od drugiego dzieli czasem kilka kilometrów, także i prozaicznych, nowych zabudowań. Ale mimo wszystko jest to miasto przepiękne, z ciekawą historią, którą osobiście uwielbiam i z wieloma interesującymi tradycjami, przysmakami, znanymi osobistościami…

Podróż do Wiednia jeszcze nigdy nie była tak prosta – teraz można się tam dostać bezpośrednio autobusem z wielu miast Polski, między innymi Krakowa czy Wrocławia. Ruch na ulicach panuje ogromny – zwłaszcza w sezonie letnim i w przedświątecznym, zimowym okresie. Turyści zjeżdżają do Wiednia przez cały rok, więc nie można uniknąć tłoku, ale samemu będąc turystą ciężko byłoby ganić innych, że pragną zobaczyć stolicę Austrii na własne oczy. Jako że nie miałam wiele czasu, nie mogłam poznać Wiednia zbyt dobrze – żałuje i obiecuje sobie, że jeszcze tu kiedyś wrócę na dłużej. Wybierając się tam na weekend, niestety trzeba mocno przesiać dostępne atrakcje. Tym bardziej, że pobyt w samym pałacu i ogrodach Schönbrunn zajmuje cały dzień (ale warto, bo wszystko jest przecudowne!).

Dlatego też pierwszego dnia postanowiłam zwiedzić Stephanplatz z imponującą katedrą św. Szczepana, Belweder i Hofburg. Na obiad postanowiłam zjeść słynny sznycel wiedeński (który polecam!), a drugiego dnia zamówiłam knedle z brzoskwiniami, obtaczane bułce tartej (choć uważam, że lepiej smakują bez bułki). Nie zapomniałam o słynnym torciku wiedeńskim, który zamówiłam na deser. A wieczorem oczywiście nie mogło mnie zabraknąć na wielkim jarmarku bożonarodzeniowym w Wiedniu, przed Ratuszem.